Wydaje się ona być nie zawsze chcianym, lecz często nieodzownym wyposażeniem każdego fotoamatora. Czemu niezbędnym? Ponieważ mało kto dysponuje sprzętem tak wysokiej klasy, by mógł wykonywać zdjęcia przy świetle zastanym w każdych warunkach. Wręcz przeciwnie – na ogół brakuje dostępnego światła i jedynym ratunkiem jest użycie lampy błyskowej. Poza tym nie każde światło zastane jest atrakcyjne na tyle, żebyśmy nie chcieli go zmodyfikować. Czemu zaś korzystamy z niej niechętnie? Wydaje się, że wynika to najczęściej ze złych doświadczeń związanych z prostymi wbudowanymi lampami, dostępnymi np. w kompaktach. Często słyszy się – „Ja nie lubię zdjęć z lampą”. Przy czym, najczęściej osoby takie mówią to przez pryzmat doświadczeń z prostym błyskiem na wprost, dającym faktycznie nieciekawe, płaskie oświetlenie.

Artykuł

Źródło: optyczne.pl