Jest Pan autorem wielu nie przeciętnych zdjęć Maroka. Koncentruje się Pan zarówno na ukazaniu codzienności osób noszących hidżab, jak i dziecięcej wrażliwości oraz pięknie pejzaży. Jedno zdjęcie budzi moim zdaniem wyraźne emocje. Chodzi o czarno-białą fotografię płaczącej dziewczynki. Czy mógłby Pan rozwinąć ten wątek?

Zacznijmy od tego, że jest to chłopiec, zdjęcie zostało zrobione w pustynnej wiosce. Miałem szansę podróżować po Maroku, po ślubie na który zaprosiła mnie marokańska para młoda.
A wracając do zdjęcia, to nie jest ono tak dramatyczne jak mogłoby się wydawać, chłopiec płacze ponieważ któreś z rodzeństwa zabrało mu cukierka. Moje refleksje z podróży po tym kraju są  takie, iż pomimo biedy która jest w Maroku wszechobecna jest to kraj szczęśliwych ludzi, którzy potrafią się cieszyć rzeczami małymi, na które my już dawno przestaliśmy zwracać uwagę, a dzieci płaczą tam z tych samych powodów z jakich płaczą w Polsce, gdy coś nie dzieje się tak jakby chciały.

Artykuł

Źródło: fotografiamag.pl