Przez lata producenci sprzętu do prześwietlania bagażu konsekwentnie podsycali wśród podróżujących fotografów atmosferę strachu i zagrożenia, naklejając na swoich maszynach znaczki z przekreślonym aparatem fotograficznym. Potem, w obliczu rosnącego zagrożenia terroryzmem, służby graniczne odrzuciły troskę o wakacyjne fotki podróżnych, na tych samych maszynach naklejono nalepki: "Bezpieczne dla filmów" (ang. Film Safe) - i nakazano prześwietlanie wszystkiego, co pasażer wnosi na pokład samolotu.

Artykuł

Źródło: swiatobrazu.pl