Akt - cykl porad Wacława Wantucha
JK: Skoro możesz udzielić nam porad dotyczących fotografii aktu, może zacznijmy od podstaw - czy mógłbyś wpierw zdefiniować, czym jest "akt"?
WW: Jeżeli zapytasz kogoś, co oznacza słowo "akt", to uzyskasz tyle odpowiedzi, ilu osób spytałeś. Ja rozumiem to w taki sposób, w jaki nauczyłem się tego słowa w Liceum Plastycznym, czy na Akademii Sztuk Pięknych. Tam, na drzwiach, były umieszczone kartki z napisem: "Akt - pukać, czekać!". To, co robiliśmy tam, za tymi drzwiami - to było po prostu studium ciała - czy była to rzeźba, czy rysunek, czy malarstwo, czy fotografia. Analizowaliśmy zależności światła i cienia, płaszczyzny, kompozycję - to właśnie był dla nas akt. Moje wchodzenie w tę sferę definicji "erotyczno-socjologiczno-pornograficznych" jest o tyle trudne, że termin "akt" jest dla mnie jednoznaczny.
Źródło: fotopolis.pl


