W dobie fotografii cyfrowej znacząco wzrosła liczba fotoamatorów. Duży procent z nich na początek próbuje swych sił w fotografowaniu przyrody, a zwłaszcza takim atrakcyjnym temacie, jakim są zwierzaki. Temat ten wydaje się stosunkowo łatwy, ale to tylko pozory. Poniżej postaram się podzielić moimi doświadczeniami w tego rodzaju fotografii.
Domowe pielesze, czy wyprawa do Afryki
Nie trzeba od razu, jechać na fotograficzne safari do Tanzanii, żeby zrobić ciekawe ujęcia zwierzaków. Myślę, że na początek przydomowy ogródek, lokalny park, czy ogród zoologiczny w pełni powinny zaspokoić nasze potrzeby twórcze. W takich miejscach dużym ułatwieniem jest to, że zwierzęta są przyzwyczajone do obecności człowieka i łatwiej podejść do nich na stosunkowo bliską odległość. Niemniej jednak musimy większą uwagę zwrócić na otoczenie, w którym się zwierzak znajduje. Często bowiem jest trudno uniknąć elementów cywilizacyjnych w kadrze.
Ten problem możemy ograniczyć np. przez ciasne kadrowanie, aby model ładnie wypełniał cały kadr, lub wręcz zastosować kadrowanie portretowe (np. w przypadku dużych drapieżników w ZOO). Możliwe jest również wyizolowanie obiektu z tła za pomocą odpowiedniej głębi ostrości, jednak warunkiem musi być odpowiednia odległość modela od niechcianych elementów. Niewielkie "przeszkadzajki" można usunąć w programach graficznych.

Cały artykuł

Źródło: obiektywni.pl