Fotografia reporterska stała się Pana codziennością. Czy czuje się Pan od niej uzależniony?

[S.O.] Nigdy o tym nie myślałem w tych kategoriach.  Etat fotoreportera w „Na przełaj” dostałem jako bardzo młody człowiek, miałem 19 lat, byłem na pierwszym roku studiów. Zanim dostałem etat, przysyłałem redakcji swoje zdjęcia, były publikowane.  Z czasem dostawałem nawet zlecenia na tematy. W liceum z kolegami redagowałem szkolną fotogazetkę „Paralaksa”. Właściwie od szesnastego roku życia patrzę na rzeczywistość w kategoriach tematów. Nie kadrów a tematów. To istotne rozróżnienie. Fotograf artysta widzi kadry, światło, układ plam czy linii. Reporter widzi tematy i myśli czy są ważne, a później, jak je zawrzeć w kadrze.

Wywiad

Źródło: fotografujesz.pl