"W Gori panowało wówczas piekło: wszędzie dym, ogień, strzały. Na ulicach leżą zwłoki, wybuchają butle z gazem... Na początku byłem tam sam, po 4-5 dniach dojechał do mnie Paweł Reszka z "Dziennika" - najlepszy dziennikarz z jakim do tej pory pracowałem."

 

Artykuł

Źródło: Swiatobrazu.pl