Oświetlenie
Krótko mówiąc im więcej tym lepiej. Ja używałem Canona 580EX, Nissana 26T uruchomianego przez fotocelę oraz dwóch świateł stałych (lampki biurkowe). Lampę znajdującą się na aparacie odbijałem od ściany i służyła ona główne do wyzwalania fotoceli. Do pozostałych, które umieszczamy jak najbliżej dymu dorabiamy na przykład z czarnego kartonu takie jakby zasłony, które mają na celu zatrzymanie światła padającego na tło.

Artykuł i dyskusja

Źródło: cyberfoto.pl