W pierwszej kolejności chciałbym zapytać o Wasze początki. Jak i kiedy zaczęła się przygoda z fotografią stokową?
- Pierwszym serwisem był darmowy SXC.hu. Pracowałem wówczas w wydawnictwie i używałem zdjęć z tego właśnie serwisu na zasadach wymiany, przy własnych projektach graficznych. Dzielenie się skromnym dorobkiem z ludźmi z całego świata było dla nas ogromną zabawą, ale także nieocenioną lekcją “fachu”. Codziennie obserwowaliśmy ściągnięcia, czytaliśmy komentarze, odświeżaliśmy stronę co 10 min. :) Dawało nam to motywację do dalszych prób i coraz bardziej wciągało w świat fotografii. Byliśmy wtedy świeżo upieczonym małżeństwem, dysponowaliśmy czasem i wszystko co robiliśmy razem pochłaniało nas bez reszty.
Po SXC przyszła kolej na podniesienie poprzeczki, czyli iStockphoto.com. Jeszcze wtedy, na samym początku, nie myśleliśmy o jakichkolwiek pieniądzach, bardziej fascynowała nas społeczność. W momencie naszego startu w serwisie była garstka około 50 fotografów. Wszyscy utrzymywaliśmy ze sobą kontakt mailowy, wzajemnie ocenialiśmy swoje prace, a konstruktywna krytyka sprawiała, że wyciągaliśmy wnioski i chcieliśmy pracować więcej i lepiej. Wtedy mało kto myślał o dochodach, w serwisie znajdowało się jedynie 70 tyś. zdjęć liczba dziennych odwiedzin nie przekraczała 400 osób.

Cały artykuł

Źródło: lucis.pl